Ostatnie komentarze

Ogród Isola Bella: Ogród jest piękny, byłem tam i widziałem. Autor doskonale ujął każdy szczegół. Jestem pełen podziwu.

Aloes: Artykuł bardzo ciekawy, dowiedziałam się wiele ciekawych informacji na temat Aloesu:)

:

Warto przeczytać
Trawa Jak przygotować trawnik do zimy
Zostań redaktorem!
Milin pnącze warte wzmianki
dodał: Małgorzata Stefańczyk data: 16.09.2013

Milin amerykański to pnącze na wszelkie okazje. Czasami mijamy je nie zwracając uwagi na jego liście dopóki nagle nie pojawiają się dyndające na końcu pędów prześliczne, intensywnie pomarańczowe, czerwone lub żółte  trąbki kwiatów. Właśnie od nich wzięła się starsza nazwa milina - trąba.

Nie jest on wymagający. Chociaż woli rosnąć na słońcu, to w cieniu także możemy go uprawiać licząc się jednak z dużo mniejszą liczbą ślicznych kwiatów. Ważniejsze od wystawy jest posadzenie go w miejscu gdzie w zimie nie będzie narażony na mroźne wiatry.

Milin ma palowy system korzeniowy. Dzięki temu nawet jeśli przemarznie w zimie, odbija niemal niezawodnie na wiosnę  z korzeni. Uciążliwe mogą być odrosty korzeniowe, którymi rozrasta się po ogrodzie. Jednak dzięki tym odrostom jest go bardzo łatwo rozmnożyć. Możemy go także potraktować  jako roślinę okrywową i pozwolić mu leżeć na ziemi. Chociaż ma złożone, ząbkowane liście jest ich taka masa, że jest w stanie schować nawet słonia. Właśnie dzięki tej masie liści, które tworzą jednolite ciemne tło,  kwiaty wyglądają szczególnie ładnie. Milin wspina się na wszystko co napotka dzięki korzonkom czepnym. Wśród drzew wespnie się na ich pnie i w lipcu wystawi swoje kolorowe kwiatowe kielichy spośród listowia. Chętnie pokryje także pni drzew, które uschły, nadając im niezwykłe formy. Zamaskuje szczelnie niezbyt ładne budowle ogrodowe i doda urody monotonnym jednolitym ścianom. Jest bardzo sprytny i potrafi wyrosnąć niespodziewanie nawet tam, gdzie wydaje się, że wcale nie ma miejsca na tak dużą roślinę. Prawdopodobnie, jeśli chcemy się go pozbyć przez wyrwanie z ziemi, zrobi nam właśnie taką niespodziankę i pojawi się znienacka w kolejnym roku, nawet jeśli myślimy, że wykarczowaliśmy go w całości.

Milina warto polubić nie tylko dlatego, że jego pierzaste liście są piękne a kolor i kształt kwietnych trąbek zachwyca. Kwitnie dość późno kiedy większość pnączy już zapomniała o swoich kwiatach i czaruje nas ich widokiem do września. Na kwiaty musimy jednak poczekać, ponieważ musi się zaaklimatyzować przez 2-3 lata po posadzeniu. Możemy go przycinać na wiosnę, żeby sprowokować do rozkrzewienia się i tym samym do zwiększenia liczby kwiatów.

Milinem możemy zamaskować także metalowe ogrodzenie. Jeśli robimy to na granicy naszej i sąsiedniej działki upewnijmy się, że sąsiedzi są gotowi na jego obecność  swoim ogrodzie. Wcześniej czy później będzie próbował uciec z płotu i rozprzestrzenić się.

Milin dorasta nawet do 10m. Wysokość zależy od warunków klimatycznych. Im łagodniejszy klimat tym wyższy wyrośnie. Nie polecam sadzenia go w pojemnikach i donicach.

Artykuł przygotowany przez: Małgorzata Stefańczyk
oceń artykuł 0 / 0

Komentuj, oceniaj i zbieraj punkty.

Napisz komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się